Friday, November 20, 2015

Pozdro od piątkowego frustrata

Zbliża się powoli kolejna rocznica protestów na Majdanie. Rewolucji, w którą politolodzy wątpili, w tym moi znajomi Ukraińcy, zakładając, że społeczeństwo jest zmęczone i wypalone i już w nic nie wierzy etc. Znajomi obserwatorzy z Polski widząc grupkę 7 osób pod Kolumną na Majdanie nie wierzyli, że coś z tego będzie. A jednak było, po raz kolejny. Tylko chciałoby się teraz powiedzieć wszystkim: wytrwałości, bo nic się nie zmieni w pół godziny. A władzy aby komunikowała reformy w zrozumiały sposób, a w sumie chciałoby się najlepiej jednego: ciepłej wody w kranie, czystych budynków, oraz równych dróg i chodników, ładu przestrzennego i estetyki. Ludzie rozumieją wyrzeczenia jak cokolwiek wokół nich się zmienia. A tak to, mija czas a moja klatka schodowa nadal brudna, za porządek na piętrach w niezrozumiały sposób mają odpowiadać mieszkańcy, na ulicach nie wiedzieć czemu widuję nadal starą milicję - po jakiego ... ja się pytam, skoro podobno jest nowa? A mer miasta zamiast równać chodniki i drogi, robić obowiązkową termomodernizację, zmniejszyć rozdrobnienie administracyjne miasta, likwiduje małe sklepiczki i walczy z babciami handlującymi pietruszką, bo to priorytet widocznie. I, żeby nie było - nie chodzi mi o to, że to Kliczko. I że wystarczy zmienić nazwisko albo twarz to coś się zmieni, albo znaleźć dla miasta zbawcę jaki będzie przekonany, że tylko on może coś naprawić. Musi się zmienić myślenie. Musi dziennikarza interesować obieg informacji, pole decyzyjności,odpowiedzialność urzędników, obywateli i ngo musi interesować co i jak funkcjonuje. Tymczasem ja się pytam znajomego, kto właściwie dostarcza ciepła wodę i ogrzewanie do mojego mieszkania. Słyszę odpowiedź, że centralna miejska ciepłownia. Czyżby? Jakim w takim razie cudem w mieście stoi komin na kominie rozstawiony średnio co 100 - 200 m przynajmniej w moim rejonie? Po co dymi w sezonie grzewczym? Jakim cudem w kranie na Obołoniu leci letni brązowy żur a w moim przynajmniej porządnie gorąca (wieczorami i popołudniu) czysta woda? Co powoduje, że rano woda jest letnia, albo, że zmienia się jej ciśnienie i jednego razu ledwie ciurcia a innym razem porządnie leci? Niby same pierdoły i drobiazgi. pewien znajomy bardzo ambitnie chce pisać pracę magisterską o reformach na Ukrainie przymilając się o moje know how w tym względzie. Reforma sądownictwa, prokuratury i kilka innych - to przejrzyste i wiadomo co działa, dlaczego nie działa, kto co blokuje i co się w ogóle dzieje. Dlatego powiedziałam koledze, że jeżeli jest rzeczywiście ambitny, niech się zajmie sektorem komunalnym - jak będzie w stanie narysować przejrzystą mapę przyczyn i skutków oraz potencjalnych rozwiązań w tym sektorze chociaż dla miasta Kijowa, to dostanie Nobla. 

Na koniec - nie dziwią mnie społeczeństwa spoczywające na laurach, gdy w kranie zaczyna im płynąć ciepła czysta woda pod ciśnieniem, bo bywa, że czeka się na to 30 lat. Tak samo jak na czytelną rozpiskę z numerami telefonów odpowiedzialnych służb. Miłego piątku.


Aha - w poniedziałek i wtorek mam mówić o sytuacji Osób Wewnętrznie Przemieszczonych na Ukrainie. Mapa tego zjawiska mnie przerasta - 150 źródeł informacji, 10 służb odpowiedzialnych, 5 dekretów, i bardzo dużo plotek. Żeby nie było - ogarnę. tylko będzie mi o wiele trudniej niż jakbym robiła to powiedzmy w Polsce czy w Niemczech, gdzie nauczono się przechowywania, gromadzenia i udostępniania mapy danych tematycznych. 

No comments:

Post a Comment