Saturday, November 21, 2015

Po dyskusji, pierwsze myśli

Wczoraj podczas dyskusji jaka odbyła się w naszym biurze Vadym Vasylchuk, nowo obrany radny miasta Kijowa (gratulacje, bo DemoAlians to nadzieja na nową jakość) stwierdził, że Ukraińcy mają przygotować się na wyjście z emocjonalnego patrzenia na stosunki międzynarodowe, bo państwa mają interesy, Polska też. Dzisiaj pasuje jej Międzymorze i będzie w tym kierunku zmierzać bo to Polsce tak pasuje, a jutro zmienia się interesy i zmieni się podejście. Z jednej strony się zgadzam, bo rzecz jasna podmiot państwowy kieruje się interesami, ale z drugiej strony fakty pokazują, że jeszcze długo Ukraina i Polska będą podchodziły emocjonalnie po słowiańsku do swoich relacji i problemów. To z jednej strony dobrze, bo dobrze mieć chociaż jednego patrzącego się emocjami sympatyka, a z drugiej czasem będą równie emocjonalne spory. 
Czasem też na marginesie od refleksji poświęconych samej dyskusji, zastanawiam się, czym jest obecnie Polska. Postrzegana jest tu w Kijowie jako ścisły Zachód, część nie tyle innej cywilizacji, tylko modelu rozwoju do którego się dąży. To chyba nie do końca tak. Owszem Polska poprawiła zarządzanie, ale poprawa zarządzania nie sprawia, że znikają typowo słowiańskie namiętności i emocje. Ukraina też się ich nie pozbędzie - i to chyba dobrze, być sobą, po prostu.

No comments:

Post a Comment