Thursday, September 24, 2015

Jak się Syria ma do Ukrainy

Czyli znowu ciut monotematycznie.

Syria do Ukrainy się ma i to dużo, z tego prostego powodu, że zachodnim politykiem rządzi wyborca głosujący co 4 lata. Ten wyborca ma preferencje i lęki kształtowane przez otaczające go media a media z kolei dają papkę serwowaną z natłoku codziennych newsów.

Do tego przeciętny zachodni wyborca mało wie o Europie na zachód od Łaby i Odry i dodam - nie chce się dowiadywać. To moje doświadczenie z licznych przyjaźni ze studentami dobrych uczelni zachodnich krajów. Jeśli oni - elita - są słabo zainteresowani, to co powiedzieć o przeciętnym obywatelu?

W sumie nie przypuszczam, by nagła natężona fala uciekinierów z teatru wojny w Syrii była koniecznie organizowana przez służby specjalne. Trudno mi znaleźć w głowie jakiś jeden przełomowy czynnik i moment, kiedy to się natężyło i z jakiego powodu.

Wydaje mi się, że Putin nie tyle demonicznie zorganizował masowy przemyt ludzi, ale korzysta z sytuacji. Ostatnie ruchy w pobliżu naszych granic świadczą o tym, że jest zainteresowany również Białorusią gdyż bez zgody Łukaszenki rozmieszcza tam lotnicze bazy wojskowe.

A zatem powstał pomysł na deal. Deal podobny do tego, jaki panował po 11/9 co do operacji antyterrorystycznej w Afganistanie i Pakistanie. Putin spacyfikuje ISIS a w zamian poprosi o co? No właśnie o odchrzanienie się od jego strefy wpływów.

Do tego dochodzi cyniczna stara Europa, która nie umie rozwiązać problemu swoich gett etnicznych i w obliczu jego potencjalnej intensyfikacji chce ten problem przerzucić na inne państwa, które pozbawione takich wyzwań, chociaż nadal biedne i z tyłu, to jednak zintegrowane społecznie spokojnie się rozwijają.

Stara Europa w imię "solidarności" próbuje krytykować państwa graniczne za próby przestrzegania prawa strefy Schengen. Pobranie odcisków palców i rejestracja to procedura jaką przechodzi dziesiątki tysięcy Ukraińców, których Polska przygarnia okazując im solidarność, a oni owszem chcą poprawić sobie byt, ale przecież rozwoju konfliktu na wschodzie również się boją. jest ich w Polsce teraz około pół miliona. Tymczasem pomoc akurat tym osobom argumentem nie jest...

Nie chodzi tu o to, by nie okazać solidarności z uchodźcami, ale by nie robić tego pod przymusem. A złość należy skierować na bezczelny dyktat starej i bezwolnej biurokratycznej UE a nie na biedaków uciekających przed biedą i chaosem.

Aha, miało być o Ukrainie. Sprawa Ukrainy stanie się przedmiotem targów. ISIS to priorytet, jeśli chodzi o zagrożenia dla USA, i jeśli Putin zaoferuje zdławienie Państwa Islamskiego - dostanie od Zachodu co tylko będzie chciał. Od Zachodu, który dysponuje ledwie kilkoma analitykami rzeczywiście orientującymi się w kartach rozdawanych w naszej części świata i znającymi w ogóle język rosyjski.




No comments:

Post a Comment